niedziela, 8 września 2013

Osłabiona kadra przed San Marino.

To już wiemy na 100% - zabraknie Jakuba Wawrzyniaka (kontuzja) i Kamila Glika (kartki). Osłabienie? W przypadku Glika ciężko mówić o osłabieniu, bo gorzej zagrał tylko Boenisch. Wszystko wskazuje na to, że zabraknie też naszego przełamanego strzelca, Roberta Lewandowskiego. Ponadto, na urazy (na szczęście drobne) narzekają najlepsi zawodnicy piątkowego spotkania - Kuba Błaszczykowski, Artur Boruc i Mateusz Klich. Oni na szczęście będą mogli zagrać w spotkaniu o wszystko, więc nie stoimy na straconej pozycji.

Ze względu na brak Lewandowskiego dowołany został... Marcin Robak, zawodnik Pogoni Szczecin. Osobiście sam byłem zwolennikiem tego powołania, ale nasuwa mi się pytanie - dlaczego dopiero teraz? Jeżeli w spotkaniu z San Marino zagra właśnie napastnik Pogoni, to z kolei nasunie się inne pytanie - po cholerę Waldemar Fornalik brał Brożka? Ogólnie obecność na zgrupowaniu napastnika Wisły to dla mnie jedno wielkie nieporozumienie, i teraz dowoływany powinien być jakiś Buzała, a Robak powinien siedzieć na ławce w meczu z Czarnogórą. No ale przejdźmy do zapowiedzi naszego trzeciego (czwartego?) w tych eliminacjach meczu o wszystko:


Będzie to mecz na trudnym terenie. Bez naszego najlepszego napastnika i z Boenischem w obronie możemy spodziewać się bramek, niekoniecznie na konto naszej drużyny. Ale na poważnie - myślę, że można zaryzykować typem, że San Marino uda się strzelić choć jedną bramkę. Sam Krychowiak i Boruc nie dadzą rady powstrzymać trójki ofensywnych graczy gospodarzy. Jeżeli miałbym obstawiać jedenastkę, jaką wystawi Waldek Fornalik, stawiałbym na coś takiego:


Osobiście wolałbym, aby Waldek wystawił Robaka i Salamona. Dlaczego Robak? Ponieważ gra, i jest takim Lewandowskim w Ekstraklasie - oczywiście biorąc pod uwagę różnicę między Bundesligą a Ekstraklasą. A dlaczego Salamon? Bo trzeba kompletnie wymienić linię obrony. Mimo, że to będzie San Marino - po prostu musi zagrać kompletnie inna linia obrony. Glik wykluczył się sam, a resztę trzeba będzie po prostu posadzić na ławie. Z Czarnogórą dali dupy całkowicie, i teraz trzeba pokazać reszcie, że jest dla nich szansa na grę. Nawet z tym zasranym San Marino.
Będę się modlił jeszcze o dowołanie kogokolwiek, kto mógłby zagrać na lewej obronie. Niech to będzie ktokolwiek - Górkiewicz, Zbozień, Boniek, Tomaszewski, KTOKOLWIEK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz